Zależna od mafii — Ada Tulińska. Recenzja krytyczna mamy-czytelniczki
„Zależną od mafii" Ady Tulińskiej kupiłam w księgarni Empik, bo zobaczyłam, że stoi na półce „bestsellery" i miała trzy taśmy obwoluty — tę różową w napis „TikTok hit". Pomyślałam: mam 35 lat i powinnam wiedzieć, co czytają nastolatki. Wiem teraz. I piszę tę recenzję uczciwie — ani z hejterskiego stanowiska, ani z TikTokowego entuzjazmu.