Postanowienia kontra rzeczywistość — co po pół roku zostało z trzech zdań w notesie
Lipiec, 33 stopnie w cieniu, dzieci na wakacjach u dziadków. Otwieram notes ze stycznia — ten, w którym wpisałam „moje trzy postanowienia 2026”. Patrzę. Czytam. I mam ochotę go schować pod łóżko, żeby już nigdy nikomu nie pokazywać. Ale skoro publicznie się chwaliłam, publicznie też się rozliczam. Bez upiększania, bez wymówek.