Czas wolny 3 listopada 2024 5 min czytania 993 wyświetlenia

Westerplatte z dzieckiem — jak rozmawiać o wojnie i co warto zobaczyć

Pojechaliśmy na Westerplatte we czwórkę w pochmurną sobotę października. Czterolatek nie rozumiał słowa „wojna", siedmiolatka miała już w głowie obrazy z lekcji w pierwszej klasie. To nie jest łatwa wycieczka, ale jest to wycieczka, którą warto. Spisuję wszystko: jak dojechać, ile czasu poświęcić, jak rozmawiać.

M
Magda
autorka BlogMatki.pl
Mapa Gdańska, bilety i flaga na drewnianym stole — przygotowanie do wycieczki na Westerplatte

Decyzja zapadła w aucie pod Gdańskiem. Mieliśmy weekend w Trójmieście — Sopot, długi spacer molem, lody w pięciu smakach — i mąż zapytał: „a Westerplatte?". Patrzyłam w lusterko wsteczne, na siedmiolatkę z książką w ręku, na czterolatka pożerającego suszone jabłka. Pomyślałam: za wcześnie. Ale potem przypomniałam sobie, jak moja mama pierwszy raz zabrała mnie na cmentarz na Powązkach — miałam pięć lat, niczego nie zrozumiałam, a jednak coś we mnie zostało. Pojechaliśmy.

To nie jest klasyczna relacja turystyczna. To zapis tego, co u nas się sprawdziło — z czterolatkiem, który nie rozumie pojęcia „wojna", i siedmiolatką, która zaczyna pytać. Jeśli zastanawiasz się, czy zabrać dziecko na Westerplatte, ten tekst może pomóc.

Jak dojechać na Westerplatte z Gdańska

Jak dojechać na Westerplatte — najprostsze pytanie i najtrudniejsza odpowiedź, bo opcji jest kilka. My mieszkaliśmy w hotelu w centrum Gdańska, więc wybraliśmy własne auto. Z głównego dworca PKP do Westerplatte to około 8 km, droga prowadzi przez Nowy Port i ulicę Sucharskiego — finalna część przypomina drogę przez przemysłowy ląd, mijasz dźwigi portowe, kontenerowce na horyzoncie. To samo w sobie jest atrakcją dla dziecka.

Dla osób bez auta są trzy opcje:

  • Tramwaj wodny ze Starówki (od Bramy Zielonej, kursuje sezonowo w okresie maj–wrzesień) — najpiękniejsza droga, około 45 minut, dziecko widzi port od wody. Bilet około 60 zł od osoby w obie strony.
  • Autobus 106 lub 138 z Bramy Wyżynnej w Gdańsku — kursuje co kilkanaście minut, podróż około 35 minut, kosztuje cenę zwykłego biletu komunikacji miejskiej.
  • Statek wycieczkowy z różnych portów Trójmiasta — droższy, ale piękniejszy.

Dla rodziny z czterolatkiem polecam tramwaj wodny w sezonie lub auto poza sezonem. Autobus 106 jest funkcjonalny, ale dla dziecka żmudny.

Westerplatte parking — gdzie zostawić auto

Westerplatte parking — spokojnie, nie ma tu problemu. Bezpośrednio przed wejściem na teren pomnika znajduje się duży, bezpłatny parking samochodowy. Z mojego doświadczenia w sobotę o godzinie 11:00 w październiku miejsc było pod dostatkiem. W weekend lipcowy bywa zatłoczony — wtedy lepiej rozważyć tramwaj wodny.

Od parkingu do pomnika — krótki, około 8-minutowy spacer szeroką, asfaltową drogą. Dla dziecka i wózka łatwa droga, dla siedmiolatki to czas na pierwsze pytania. Ja wykorzystałam te 8 minut na rozmowę — opowiedziałam jej w skrócie, dokąd idziemy i co się tu wydarzyło. O tym za chwilę.

Westerplatte zwiedzanie — co warto zobaczyć

Na Westerplatte są cztery główne punkty, które warto zobaczyć. Westerplatte zwiedzanie to nie zwiedzanie sensu stricte — to bardziej spacer po terenie pamięci niż po muzeum. Trasa jest pętlą o długości około 1,5 km, łatwą do przejścia w 1,5–2 godziny z dzieckiem.

Pomnik Obrońców Wybrzeża — monumentalny, kamienny, postawiony w 1966 roku. Od dołu wygląda jak skała wyrastająca z trawy. Tu zatrzymaliśmy się na 15 minut. Czterolatek był pod wrażeniem rozmiaru, siedmiolatka czytała napisy. Jeśli przyjeżdżasz tylko na 30 minut — to jest miejsce, którego nie pomijasz.

Ruiny Wartowni nr 1 — fundament i resztki budynku, gdzie 1 września 1939 roku wybuchła pierwsza walka. Mała tablica z mapą, kilka eksponatów. Dla siedmiolatki ciekawe, dla czterolatka „kamienie".

Cmentarz Obrońców Westerplatte — niewielki, ale poruszający. Imienne tablice, krzyże. Tu poprosiłam dzieci o ciszę. Czterolatek instynktownie ją zachował.

Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 — od kilku lat nowoczesne muzeum z multimediami, mapami, prezentacją wydarzeń września 1939. To jest miejsce, którego nie omijaj z dzieckiem szkolnym. Trasa zwiedzania zajmuje około 45 minut. Bilety ulgowe, dzieci do 7 lat za darmo. Dla siedmiolatki — wciągające, dla czterolatka — za długie. Drugi rodzic w razie czego może z młodszym poczekać na zewnątrz.

Jak rozmawiać z dzieckiem o II wojnie światowej

To jest główne pytanie tego wpisu. Westerplatte historia dla dzieci to temat, którego nie da się załatwić w aucie po drodze — ale też nie wymaga doktoratu. Co mi się sprawdziło z siedmiolatką:

  • Zacznij od konkretu, nie od abstraktu. Nie mówię „to było ważne wydarzenie historyczne", tylko „tutaj 78 polskich żołnierzy walczyło 7 dni, choć było ich znacznie mniej niż wrogów".
  • Używaj języka dziecka. „Wojna" dla siedmiolatki to słowo z bajki. Wyjaśnij: „Wojna to kiedy jedno państwo atakuje drugie, żeby je zabrać".
  • Nie ukrywaj smutku. Powiedziałam: „Tu zginęli ludzie, niektórzy mieli niewiele więcej lat niż wujek M.". Łzy mojej córki to było jej pierwsze poważne spotkanie z historią.
  • Nie przeginaj z detalami. Siedmiolatka nie potrzebuje słyszeć liczby ofiar drugiej wojny światowej. Ona potrzebuje zrozumieć, że tu działo się coś ważnego.
  • Zostaw przestrzeń na pytania. Dziecko zapyta na drugi dzień, w aucie, w wannie. Bądź gotowa na nieporadne odpowiedzi.

Z czterolatkiem podejście było inne. Nie tłumaczyłam mu „wojny". Powiedziałam: „To jest pomnik dla bardzo dzielnych ludzi, którzy obronili swoje domy". Tyle wystarczyło. Nie wszystkie tematy musimy serwować w pełnej skali w wieku 4 lat. Wystarczy, że zaznaczamy: są miejsca, gdzie jest się cicho, są miejsca, gdzie pamiętamy.

Westerplatte uczy ciszy, którą warto, żeby dziecko poznało wcześniej niż później. Że nie wszystko trzeba komentować, czasem trzeba tylko pobyć.— moja notatka po wyjściu z muzeum

Westerplatte ile czasu — nasze tempo z dziećmi

Westerplatte ile czasu to pytanie, które zadawałam sobie przed wyjazdem. Odpowiedź zależy od wieku dzieci i tempa zwiedzania. Z naszą czwórką:

  • Spacer od parkingu do pomnika i z powrotem: 30 minut (z postojami i pytaniami).
  • Cmentarz Obrońców: 15 minut.
  • Ruiny Wartowni: 10 minut.
  • Muzeum: 45 minut z siedmiolatką (czterolatek z tatą został na zewnątrz).
  • Bufor na lody/herbatę/toaletę: 20 minut.

Łącznie: 2 godziny, plus dojazd. Dla rodzin tylko z małymi dziećmi (do 5 lat) bez muzeum to 1 godzina. Dla rodzin ze szkolniakami z muzeum — 2,5–3 godziny. Nie planuj Westerplatte jako jedynej atrakcji dnia z dzieckiem — to ciężki temat, dziecko po nim potrzebuje rozluźnienia. My wjechaliśmy potem do Sopotu na lody i molo. Kontrast działa.

Co poczytać dziecku przed wizytą

Dla siedmiolatki polecam — sprawdzone u nas w domu — „Mała książka o powstaniu warszawskim" (oczywiście inny temat, ale dobre wprowadzenie do języka historii) i „Polskie symbole narodowe" z serii dla najmłodszych. Dla czterolatka — wystarczyło wcześniejsze wytłumaczenie pojęcia „pamięć" przy okazji świeczek na grobie babci.

Dobre filmy i seriale do rozmowy: nic. Westerplatte nie jest tematem do zabawy w narzędzia multimedialne dla dziecka. Dziecko niech przeżyje miejsce, niech zada pytania, niech samo spróbuje. My wracaliśmy w aucie i to siedmiolatka opowiadała mężowi, „co wiem teraz, czego nie wiedziałam". To jest najlepsza nauka.

Czy Westerplatte z dzieckiem to dobry pomysł?

Krótka odpowiedź: tak, ale uważnie. Z dzieckiem powyżej 5 lat — zdecydowanie tak. Z młodszym — można, jeśli świadomie ograniczasz przekaz i traktujesz to jako rodzinny spacer w ciszy. Z noworodkiem — nie ma sensu, lepiej wybierz inne miejsce.

Jeśli planujesz weekend w Gdańsku z dziećmi, Westerplatte zwiedzanie warto wpleść w dzień z innymi atrakcjami — molo w Sopocie, ZOO w Oliwie, Muzeum II Wojny Światowej w centrum (też mocne, ale w innej skali). Nie spinaj wycieczki tylko historią. Daj dziecku oddech, lody, morze, czas na strawienie.

A jeśli tematy historyczne wciągną Was w przyszłości — pasują też wpisy o weekendzie w Dębkach, gdzie pisałam o spokojniejszym sposobie zwiedzania wybrzeża, oraz o Górach Izerskich z dzieckiem, gdzie historię regionu serwuje się w zupełnie innej skali. Każda z tych wycieczek to inna nauka — i każda zostawia ślad.

M
napisała Magda

Mama dwójki, autorka BlogMatki.pl

Mama dwójki, biegaczka-amatorka, kucharka z konieczności, fotograf z pasji. Piszę o codzienności bez filtra. Poznaj mnie bliżej →

Najczęstsze pytania

Ile czasu zajmuje zwiedzanie Westerplatte z dzieckiem?

Z dziećmi w wieku 4 i 7 lat, łącznie z muzeum, około 2 godzin. Sam teren plenerowy (pomnik, cmentarz, ruiny Wartowni nr 1) to 1 godzina spaceru w spokojnym tempie. Muzeum dodaje 45 minut z dzieckiem szkolnym. Z dziećmi do 5 lat zalecam pominąć muzeum i ograniczyć się do plenerowej trasy — wtedy 1 godzina wystarczy.

Czy Westerplatte nadaje się dla 4-latka?

Tak, jeśli traktujesz wizytę spokojnie. Czterolatek nie zrozumie pojęć „wojna", „obrona", „okupacja" — i nie musi. Wystarczy powiedzieć: „To jest miejsce dla bardzo dzielnych ludzi, tu są cicho". Dziecko intuicyjnie wyczuje powagę miejsca. Pomijaj muzeum (zbyt długie), idź na pomnik i cmentarz, zostaw 30-40 minut. Resztę dnia zaplanuj na coś rozluźniającego — lody, plażę, plac zabaw.

Gdzie jest parking na Westerplatte?

Bezpośrednio przed wejściem na teren pomnika — duży, bezpłatny parking samochodowy przy ulicy Sucharskiego. Od parkingu do pomnika to około 8 minut spaceru asfaltową drogą. W weekend letni bywa zatłoczony — wtedy lepiej dotrzeć tramwajem wodnym ze Starówki Gdańska lub autobusem 106 z Bramy Wyżynnej. Poza sezonem (październik–kwiecień) parking jest niemal pusty.

Czy warto wziąć przewodnika na Westerplatte?

Z dziećmi do 10 lat — nie. Tempo grupy z przewodnikiem jest za szybkie dla małego dziecka, a treść za detaliczna. Wystarczy własne przygotowanie — krótka historia 1 września 1939 i tablice informacyjne na trasie. Jeśli jednak jesteś sam ze starszym dzieckiem (10+) i chcesz zgłębić temat, audioguide z muzeum jest świetnym kompromisem. Trwa około 30 minut, kosztuje kilkanaście złotych.

Co poczytać dziecku przed wycieczką na Westerplatte?

Dla 4-latka — nic specjalnego, wystarczy ogólna rozmowa o tym, że są miejsca, gdzie się pamięta. Dla 7-latka — krótkie książki dla dzieci o polskich symbolach narodowych, np. seria „Polskie symbole narodowe" lub „Mała książka o…" Wydawnictwa IPN. Filmu raczej unikaj — Westerplatte to miejsce do osobistego doświadczenia, nie do oglądania na ekranie. Lepsze są wspólnie czytane fragmenty wieczorem przed wyjazdem.